Był to denerwujący weekend. Kuzynce nigdy nie podobało się to, co robiła u Leili. „Odpowiadanie na listy głupich kobiet -jak to ujmowała. - Uważam, że z twoją inteligencją mogłabyś znaleźć lepszy sposób na zapełnienie sobie czasu. Dlaczego nie zgłosisz się na ochotnika do pracy w szkole?" .

- Jesteś pewien, że tu będzie? - spytała Chamberlain.. – Goss napisał pracę na ten temat. Przyniosłaby mu bez wątpienia Nobla, gdyby tylko ją opublikował. Ale chciał swą koncepcję zachować w sekrecie, nigdy więc nie ogłosił jej drukiem. – Grimm się uśmiechnął. – Pozwolił mi jednak ją przeczytać. Kazał mi ją przeczytać, mówiąc ściśle, kiedy wkroczyłem na pokład jego łodzi.. Żadna z kontrolnych małp nie zachorowała. Przez całe tygodnie pozostawały w grocie w swych klatkach zdrowe i znu­dzone. Zgodnie z programem badań miały być zabite, a na­stępnie lekarze mieli pobrać próbki tkanek, by stwierdzić, czy w ich organizmach nie ma oznak infekcji. Sprawa ta dręczyła. 285. Balansowanie na linie rozcišgniętej nad przepa?ciš.. Nancy ogarnął smutek. Widok martwych i cierpiących małp był dla niej przykry. Jako weterynarz uważała za swój obowią­zek leczenie zwierząt i łagodzenie ich dolegliwości, jako nauko­wiec zaś była przekonana, że musi prowadzić badania medyczne, które być może pomogą ulżyć cierpieniom ludzi. Chociaż została wychowana na farmie, gdzie ojciec prowadził hodowlę, nigdy nie znosiła łatwo śmierci zwierzęcia. Jako dziewczynka płakała, kiedy zabierano młode woły do rzeźnika. Lubiła zwierzęta bar­dziej niż wielu ludzi. Składając przysięgę weterynarza zobowią­zała się do przestrzegania kodeksu, który nakazywał jej opiekę nad zwierzętami, lecz również ratowanie życia ludzi. W pracy Nancy występował niekiedy konflikt między tymi dwoma zada­niami. Mówiła sobie, że badania powinny ułatwić znalezienie sposobu leczenia choroby Ebola i ratowania życia ludzi, a może uchronią rodzaj ludzki przed tragedią. Łagodziło to uczucie niezadowolenia Nancy i pomagało jej opanować emocje.. Nie było. Otworzyłem drzwi swoimi narzędziami i wspiąłem się na trzecie piętro.. Zacząłem mówić, alesłowaugrzęzły mi w gardle.. Jak krew..

Kategorie

Dodane

Losowe:

Najlepsze: